Czy tak na pewno powinno być?

Codziennie poruszam się wśród rzeczy, zachowań i relacji, które wydają mi się oczywiste — dopóki coś nie przestanie być takie, jak powinno. Wtedy pojawia się zgrzyt, ocena, czasem irytacja. Zacząłem więc sprawdzać nie tylko to, co się wydarzyło, ale także własne „powinno być”. Skąd się bierze? Czemu służy? I czy pomaga mi działać, czy tylko oceniać rzeczywistość?