Notka -pochwała głupoty (?)

Nie dostrzeganie istoty rzeczy oraz związków przyczynowo – skutkowych, brak przewidywania i kojarzenia – tak w skrócie można zdefiniować głupotę. Prawdopodobnie każdy z nas doświadczył własnej głupoty i nie ma czym się chwalić.

Można jednak „odwrócić grę” i pochwalić głupotę ponieważ gdy ją zauważymy u siebie możemy zamienić ją w mądrość.


No właśnie, jak ją zauważać ?


Najłatwiej po jej „owocach” czyli skutkach. Innymi słowy po tym gdy „mleko się już rozlało” i „nawarzyliśmy sobie piwa”.


Najtrudniej w sposobie własnego myślenia gdy jeszcze nie podjęliśmy decyzji o konkretnym działaniu na planie fizycznym. Nie często zadajemy sobie pytania: Czy mój sposób myślenia jest właściwy ? Do jakich wniosków dojdę myśląc w ten sposób ? Czy skupiam się na rozwiązaniach ? Czy opieram się na faktach ? Dlaczego mam takie, a nie inne zdanie…?


Wydaje mi się, że najwygodniejszym sposobem rozpoznawania głupoty byłaby wysypka na skórze – podobnie jak sposobem na kłamstwo wydłużający się nos.


Pozdrawiam

Wesołego weekendu !

Paweł Kosiński