Notatka 6. Nie obwiniaj własnego ego

Nie obwiniaj swojego ego za swoje niepowodzenia. Sam tworzysz własne ego. To jest twoje odbicie w lustrze i cien na ścianie.


Innymi słowy gdy patrzysz w lustro bądź gotowy na stawienie czoła prawdzie. Nie uciekaj w wymówki, weź odpowiedzialnośćna siebie. I nie zwalaj winy na mniemanie o sobie.

Krótko to wyjaśnię. Przykład z własnego doświadczenia. Całkiem świeży. W ramach praktyki języka angielskiego, oprócz pisania staram się nagrywać podcast. Nagrywanie podcastu w języku polskim to wielka frajda ale w przypadku języka angielskiego jest to czasochłonne.

Przede wszystkim tłumaczę, wcześniej napisany artykuł z języka polskiego na angielski. Podczas tłumaczenia napotykam na mnóstwo słów, którymi się w języku angielskim nie posługuję. To oznacza, że muszę się nauczyć wymowy, a to nie przychodzi łatwo. Tak na marginesie wspomnę, że samo rozumienie znaczenia słów w języku obcym nie powoduje, że je wypowiadam właściwie (wiesz to pewnie z własnego doświadczenia).

Stąd też podczas nagrywania, czytając tekst, nie każde słowo brzmi poprawnie, co zmusza mnie do ponownego nagrywania. Owszem jest to dobra metoda na opanowanie wymowy wyrazów ale gdy nagranie 15 minutowego podcastu zabiera ci godzinę, a nawet dłużej (nie wliczając podstawowej obróbki dźwięku) zaczynam wątpić czy to nagrywanie ma sens. No właśnie, to zwątpienie dotyczy „zdolności”.

Zaczynam wątpić we własne zdolności po zaznaniu kilku porażek. Do tego dochodzi mniemanie o sobie, innymi słowy ego. Niska samoocena zdolności pojmowania i przyjmowania wiedzy, „ja nie dam rady”, „ja nigdy tego nie nagram”, „nigdy nie będę się posługiwał swobodnie tym językiem”.

Taki monolog wygłaszany do samego siebie nie jest budujący. Gdy moje mniemanie o sobie brzmi mniej więcej tak : „Jestem ambitny, pracowity, zdolny, jestem dobry w tym co robię” i właśnie z takim ego napotkam na trudności, o których pisałem wcześniej, dotyczące błędów podczas wypowiadania słów w języku angielskim, to EGO, chcąc uniknąć niepowodzenia zacznie unikać sytuacji, w których jest na niepowodzenie narażone. 

Właśnie taka sytuacja miała miejsce podczas nagrywania podcastu w języku angielski. Każdą okazję do pracy nad nagrywaniem odkładałem na później i zawsze znajdowałem jakiś poważny powód, który to uzasadniał. „Ponieważ uważam, że jestem mądry nie będę pokazywał światu swej głupoty”.  To jest właśnie przykład zwalania niepowodzenia na własne ego, na własne mniemanie o sobie.

 Oczywiście jest na to rozwiązanie. 

 Gdy jesteś świadomy własnego ego, świadomy tego, że jest ono wykreowane, wystarczy zmienic sposób myślenia o tym odbiciu w lustrze. Jest rozwiązanie doraźne, jak paracetamol na ból głowy. Kreujesz inny model ego.

Dla przykładu:”Nie jestem ani głupi ani mądry. Robię postępy i popełniam błędy, a każde podniesienie się po upadku, buduje moją wytrwałość”.

Często gdy zdasz sobie sprawę z tych destrukcyjnych myśli typu: „Ja nie dam rady”. Zadaj sobie pytanie: „Kto to mówi”?

Jest to ktoś wymyślony poprzednio przez ciebie lub otoczenie, i nie ma sensu szukać w sobie winnego, lepiej odszukać w sobie kogoś, kto odpowiedzialnie podejmie działanie jeszcze raz. Są to zabiegi powierzchowne ale wystarczające do nagrania kolejnego odcina podcastu.
Pozdrawiam

Paweł Kosinski

4 myśli na temat “Notatka 6. Nie obwiniaj własnego ego

  1. Próbowałam przeczytać całość ale nie bardzo zrozumiałam o co chodzi. Nie wiem co to znaczy podcast to i nie wiem o co chodzi z nagrywaniem i tą całą resztą. Zrozumiałam zdanie na końcu-:ja nie dam rady”, może tylko ono nie było po angielsku czyli w języku mi nieznanym. Jak się żyje dla siebie, samej, można sobie marudzić ,że nie da się rady ale gdy jest sie za kogoś odpowiedzialną to można darować takie ble ble ble…co musi to musi .Teraz strasznie duzo mówi się o depresji…miałam kiedyś, jeden , dwa dni …fakt rozwaliło mnie kompletnie ale potem pojawiły się zaległe obowiązki i szansa na depresję poszła precz.

    Polubienie

    1. Bardzo dziękuję za ten komentarz. Ta notatka nawiązuje do sytuacji, w której chcesz coś zrobić dla siebie np. zdobyć nowe kwalifikacje, umiejętności i nie jest to obowiązek wynikający z warunków życia. W tej notatce użyłem przykładu – zdobycia nowej umiejętności jaką jest biegłe posługiwanie się językiem angielskim. Jednym z wielu sposobów, aby to osiągnąć, jest nagrywanie własnego głosu w języku angielskim (podobnie jak audycji radiowej – to jest, ogólnie mówiąc, podcast), a następnie publikowanie tego dla słuchaczy.
      Podczas tego dobrowolnego zdobywania nowych umiejętności jesteśmy narażeni na niepowodzenia, błędy. Podobnie jak dziecko uczące się chodzić – często się przewraca. Różnica polega na tym, że dziecko uczące się chodzić nie ma mniemania o sobie, nie myśli o sobie: nie nadaję się, jestem do niczego, jak jeszcze raz się przewrócę to inni będą się śmiali…. Dorosły człowiek posiada takie zdanie o sobie, często nie będąc tego świadomym. Często chcąc zrobić coś nowego, popełniając błędy, wycofuje się, rezygnuje „ bo co inni powiedzą”. Zostaje tam gdzie jest w „bezpiecznej” strefie wypełniania swoich obowiązków ( co jest chwalebne) ale często, pod koniec swego życia żałuje, że nie zrobił tego co chciał, a jedynie wypełniał obowiązki bo musiał ( bo co by inni powiedzieli).
      Lekiem na depresję może być oczywiście wypełnianie swoich obowiązków. Zgadzam się i popieram. Jednak nie lekceważę „depresji”, która właśnie uniemożliwia wypełniania swoich obowiązków.
      Jeszcze raz dziękuję za komentarz. Pozdrawiam !

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.