Jak działa przewidywanie mózgu

Przez długi czas uważałem, że gdy po ciężkim dniu pracy boli mnie głowa, to powodem jest po prostu zmęczenie. Schemat był niemal zawsze taki sam. Wracałem do domu. Dzień powoli się kończył, a gdzieś w tle pojawiał się przymus zwracania uwagi na głowę. Bardzo subtelny, ale wystarczający, aby głowa nie była moim centrum, a stawała się problemem.

I wtedy niemal automatycznie pojawiała się myśl: „Oho… zaczyna się ból głowy.”

Po tej myśli ból rzeczywiście się rozwijał. Czasem brałem tabletkę, czasem czekałem, aż minie, ale w mojej głowie ten mechanizm był już oczywisty: długi dzień pracy kończy się bólem głowy.

Dopiero po pewnym czasie zacząłem się zastanawiać nad czymś innym. Czy naprawdę ból zaczynał się w ciele… czy może najpierw pojawiała się myśl, która zapowiadała jego nadejście?

Zacząłem wtedy przyglądać się tej chwili uważniej. Temu pierwszemu sygnałowi z ciała.
Temu momentowi, gdy w głowie pojawia się interpretacja: „to już początek bólu”. 

I powoli zacząłem zmieniać coś bardzo prostego. Zamiast czekać na ból, skupiłem uwagę na spokojnym, regularnym oddychaniu, jakbym siedział spokojnie na kanapie i oglądał ciekawy film. Po powrocie do domu jadłem spokojnie, odpoczywałem, pozwalałem ciału zwolnić po całym dniu pracy.

Dopiero później zrozumiałem, że w takich momentach może działać coś w rodzaju samospełniającej się przepowiedni. Jeśli mózg uzna myśl „zaraz będzie ból” za bardzo prawdopodobną, zaczyna uważniej szukać sygnałów z ciała, które ją potwierdzają. Subtelne odczucia, które normalnie by zniknęły w tle, nagle stają się wyraźne.

Na początku niewiele się zmieniało. Czasem kończyło się tak jak wcześniej — tabletką. Ale po jakimś czasie zauważyłem coś ciekawego. Bóle głowy zaczęły pojawiać się rzadziej.
Potem jeszcze rzadziej. Aż w końcu prawie zniknęły.

Nie wiem dokładnie, w którym momencie przestałem traktować to napięcie w głowie jako zapowiedź bólu. Ale wtedy zacząłem podejrzewać, że dzieje się tu coś bardziej interesującego.

Może nie tylko reaguję na rzeczywistość. Może w wielu sytuacjach reaguję na to, co mój mózg przewiduje, że zaraz się wydarzy.

Mózg nie tylko reaguje — mózg przewiduje

Kiedy zacząłem czytać o tym, jak działa mózg, natrafiłem na bardzo ciekawą myśl. Być może mózg nie działa tak, jak zwykle sobie to wyobrażałem. Nie jest tylko narządem, który rejestruje rzeczywistość — jak kamera nagrywająca świat.

Coraz więcej badań sugeruje coś odwrotnego. Mózg przez cały czas próbuje przewidywać, co za chwilę się wydarzy.

Przewiduje: co zobaczę, co usłyszę, jak zachowa się druga osoba, a nawet to, co zaraz poczuje moje ciało.

Na podstawie wcześniejszych doświadczeń buduje w sobie roboczy model świata. Potem porównuję to przewidywanie z tym, co rzeczywiście się wydarza. Jeśli wszystko się zgadza — prawie tego nie zauważam. Ale gdy pojawia się różnica, mózg natychmiast ją rejestruje. To właśnie ten moment, w którym pojawia się napięcie, zaskoczenie albo potrzeba zrozumienia, co się dzieje.

Trzy pytania, które zaczęły zmieniać mój sposób patrzenia

Kiedy zacząłem patrzeć na codzienne sytuacje w ten sposób, pojawiło się kilka prostych pytań.

Pierwsze z nich było bardzo podstawowe: Czy reaguję na to, co się wydarzyło… czy na to, czego się spodziewałem?

Drugie pytanie dotyczyło ciała. Zanim pojawia się emocja albo reakcja, w ciele często pojawia się bardzo subtelny sygnał. Napięcie. Ucisk. Zmiana oddechu.

I wtedy zacząłem pytać siebie: czy to jest tylko sygnał z ciała… czy mój mózg już próbuje z niego zbudować jakąś historię?

A w końcu pojawiło się najważniejsze pytanie. Jeśli mózg nieustannie próbuje przewidywać świat… czy mogę nauczyć się zauważać te przewidywania w chwili, gdy się pojawiają?

Nie po fakcie. W trakcie.

Najbardziej zaskakujące odkrycie

Kiedy zacząłem patrzeć wstecz na wiele sytuacji z mojego życia, najbardziej uderzyło mnie coś innego niż same pomyłki.

Nie to, że się myliłem. To zdarza się każdemu. Bardziej poruszyło mnie coś subtelniejszego. To, jak często byłem absolutnie pewien, że wiem. W wielu sytuacjach miałem gotowe sposoby myślenia i reagowania. W chwili, gdy z nich korzystałem, wydawały mi się oczywiste i rozsądne. Nie pojawiała się nawet krótka chwila, w której mógłbym zapytać siebie: skąd właściwie wiem, że tak jest? 

Z perspektywy czasu najbardziej uderza mnie coś jeszcze. W relacjach z bliskimi ludźmi ta pewność była często najsilniejsza. Im ktoś był bliżej — rodzina, przyjaciele — tym bardziej byłem przekonany, że wiem, co mówię i dlaczego mam rację.

Zacząłem też podejrzewać coś jeszcze. Być może ta pewność nie wynika z tego, że naprawdę lepiej widzę drugą osobę. Może jest odwrotnie. Im lepiej kogoś znam, tym mniej go widzę… a bardziej przewiduję, jaka jest i co zrobi.

I  zacząłem się zastanawiać, ile z tych moich reakcji było naprawdę odpowiedzią na sytuację… a ile było tylko przewidywaniem mojego mózgu o tym, jaka ta sytuacja powinna być.

Punkt wyjścia do dalszej drogi

Z czasem zacząłem rozumieć coś jeszcze. Być może w dużej części żyję w świecie przewidywań mojego mózgu. A wolność zaczyna się wtedy, gdy zaczynam je widzieć.

Nie po to, żeby kontrolować każdą myśl. Ale po to, żeby zobaczyć, jak powstają moje interpretacje, emocje i reakcje. Bo zdaję sobie sprawę z tego, że w relacji do siebie samego nie jestem odpowiedzialny za każdą myśl, która pojawia się w mojej głowie. Ale jestem odpowiedzialny za to, co robię z tymi myślami. Przecież w dużej mierze rezultatem tego procesu jest moje życie.

W tym sensie nie jestem tylko biernym odbiorcą tego, co dzieje się w moim ciele. To, jak interpretuję sygnały z ciała i na co kieruję uwagę, może wzmacniać pewne odczucia… albo pozwalać im spokojnie zniknąć. 

W kolejnych wpisach spróbuję przyjrzeć się temu bliżej. Najpierw temu, jak przewidywania mózgu działają w ciele i w codziennych sytuacjach. Potem w relacjach z innymi ludźmi. A na końcu w czymś jeszcze głębszym — w tym, jak przewidywania budują moje poczucie tego, kim jestem.

Pozdrawiam

Paweł Kosiński

Dodaj komentarz

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.